O autorze

Bartłomiej Majchrzak

Nowa twarz na pokładzie GKS.net.pl

Email This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

Najnowsze wideo

  • Artur Derbin – dziękujemy! [WIDEO] Artur Derbin – dziękujemy! [WIDEO]

    Trener pożegnał się z kibicami GKS-u za pośrednictwem mediów społecznościowych, my pragniemy pożegnać się z trenerem – i raz jeszcze za wszystko podziękować – specjalnym filmem, który w wielkim skrócie zobrazuje okres ponad dwuletniej pracy przy S3. Oto jak kamera GKS.net.pl zapamiętała Artura Derbina. Zapraszamy!

  • "Będę szczery. Tego meczu nie dało się oglądać" [KULISY MECZU] "Będę szczery. Tego meczu nie dało się oglądać" [KULISY MECZU]

    - Skłamałbym gdybym powiedział, że nie patrzymy na tabelę - przyznał tuż po zakończeniu spotkania obrońca "Brunatnych", Marcin Sierczyński. Wyjazdowy pojedynek z Odrą Opole zakończył się porażką GKS-u 0:1, co zbliżyło naszą drużynę niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. Nie mogły więc dziwić minorowe nastroje podopiecznych Artura Derbina, którzy wciąż czekają na pierwsze w 2020 roku zwycięstwo. Zgoła odmienne samopoczucie miał strzelec jedynej bramki w tym meczu (w przeszłości piłkarz GKS-u) Krzysztof Janus, który podzielił się z nami wspomnieniami ze swojego pobytu w górniczym klubie. A to wszystko w pomeczowych kulisach. Serdecznie zapraszamy!

  • "Brakowało ostatniego podania i chłodnej głowy" [KULISY MECZU] "Brakowało ostatniego podania i chłodnej głowy" [KULISY MECZU]

    W górniczych derbach zabrakło bramek, ale nie brakowało emocji. Debiutancki występ w GKS Bełchatów zanotował Patryk Winsztal, z którym tuż po meczu mieliśmy okazję chwilę porozmawiać. Kibice przygotowali efektowną oprawę, piłkarze nie odpuszczali, a przy linii bocznej - jak zwykle - swój mecz rozgrywał trener "Brunatnych" ;) Zobaczcie jak z perspektywy naszej kamery wyglądała inauguracja rundy wiosennej przy S3.

Sądny dzień dla GKS-u. Jaka przyszłość czeka "Brunatnych"?

poniedziałek, 09 marca 2020 12:31
Sądny dzień dla GKS-u. Jaka przyszłość czeka "Brunatnych"? fot. Damian Agatowski

Dwa wiosenne mecze za nami. Jesteśmy tuż nad strefą spadkową. Jednak nie to jest teraz ważne. 10 marca mija termin spłaty przez klub zobowiązań za 2019 rok wobec piłkarzy. Jeżeli prezes Wiktor Rydz się z tego nie wywiąże, piłkarze złożą wnioski o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Wówczas klub nie otrzyma licencji na grę w I lub II lidze. A to będzie oznaczać koniec GKS-u... Postanowiłem więc zebrać informacje z ostatniego półrocza w jednym miejscu. Nie wiadomo, co jutro nastąpi. Czy koniec świata dla GKS-u, czy światełko nadal będzie się tlić... Jedno jest pewne, GKS - w naszych sercach - nigdy nie zginie!

10 marca, czyli...

Dla jednych Dzień Mężczyzn (często pomijany i zapominany przez płeć piękną), dla Amerykanów Narodowy Dzień Spódnicy. 10 marca 1930 założono MKS Chojniczankę, a 10 marca 1981 roku doszło do pierwszego spotkania gen. Wojciecha Jaruzelskiego i późniejszego Prezydenta RP Lecha Wałęsy. Natomiast na świecie to właśnie 10 marca 1876 Alexander Graham Bell odbył pierwszą rozmowę telefoniczną, a dwadzieścia lat później Grek Charilaos Wasilakos został pierwszym zwycięzcą biegu maratońskiego. Kontynuując sportową tematykę tego dnia, w latach 20. poprzedniego stulecia powstały znane na arenie międzynarodowej hiszpański Villareal CF oraz grecki Olimpiakos Pireus. 10 marca to także dzień urodzin dla wielu piłkarzy: Jacka Butlanda (angielski bramkarz, ur. 1993), Maxima Gonalonsa (francuski pomocnik, ur. 1989) czy Ivana Rakiticia. A jakim dniem 10 marca 2020 roku będzie dla GKS-u Bełchatów? Dniem ponownych narodzin, czy ciosu prosto w serce, który dobije osłabiony organizm "biało-zielono-czarnej" rodziny GKS?

Szopka trwa i trwa...

I bynajmniej nie ta bożonarodzeniowa. 1 lipca 2019 roku wygasła bowiem stara umowa z Polską Grupą Energetyczną. Pytanie, czy słowo stara jest użyte w poprawnym miejscu, bowiem nowej nie ma. Pomimo zapewnień o przedłużeniu współpracy w przypadku awansu na zaplecze Ekstraklasy. Ten stan rzeczy potwierdził latem Wiktor Rydz w rozmowie z lokalnymi mediami: "Prowadzone są rozmowy z PGE i wszystko wskazuje na to, że klub nie zostanie bez pieniędzy (...) [Oferta] zawierała dwa warianty, z awansem i bez awansu do I ligi". Mówiło się wówczas o przejęciu sponsorowania  przez PGE GIEK S.A., bowiem PGE miała już w Fortuna I Lidze "swój" klub - mielecką Stal. W tej samej rozmowie prezes Rydz mówił również: "Jeżeli nie otrzymamy żadnych środków z PGE, w co nie wierzę, to zostanie złożony wniosek o likwidację spółki".  Sama PGE potwierdzała zresztą, że zamierza kontynuować współpracę z GKS-em, choć w innej formie niż dotychczas. Było to jednak w lipcu i od tej pory wiele wody upłynęło w Rakówce...

Do gry wkroczyła polityka...

Wydaje się jednak, iż tak jak ryba psuje się od głowy, tak bełchatowskie środowisko piłkarskie psuje się od polityki. Tydzień przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi miała miejsce słynna już konferencja poseł PiS Małgorzaty Janowskiej. Ulica Węglowa w Bełchatowie, w tle siedziba PGE, w rolach głównych: posłanka Małgorzata J. i prezes GKS Wiktor R. obleczeni w szaliki klubu. Szacowna Pani Poseł zapewniała wówczas, iż umowa na CAŁY sezon jest już praktycznie gotowa. Zajęta wieloma projektami (które co ciekawe upadają jeden po drugim) posłanka mogła nie zauważyć, że za GKS-em jest już... jedna trzecia sezonu bez sponsora. Co gorsza, obok niej dumnie pierś prężył prezes GKS-u oraz... No właśnie.... Sponsora reprezentował co najwyżej budynek za plecami wspomnianej dwójki, bowiem PGE nikogo nie wysłała na ten briefieng prasowy. Poseł Janowska zapewniała, że pracowała nad projektem od wielu miesięcy, że umowa będzie podpisana. Cóż, jej koledzy z partii - Dariusz Kubiak i Grzegorz Lorek - także w ten sposób próbowali "kupić" wyborców. Cóż, im się nie udało, nie zasiadają już w ławach poselskich. Przy Wiejskiej w Warszawie widywana jest jednak Małgorzata Janowska, której udało się uzyskać reelekcję. Szkoda tylko, że przy Sportowej 3 słuch o niej zaginął...

PGE wyjmuje pistolety niczym Krzysztof Piątek...

... i ucina spekulacje. Po wyborach doszły do nas słuchy, iż sprawa sponsora utknęła w martwym punkcie w Warszawie, jednak pani posłanka nadal brnęła w zaparte i zapewniała o nieuniknionym, czyli w jej mniemaniu podpisaniu umowy między PGE a GKS-em. Polska Grupa Energetyczna postanowiła jednak zrobić jej psikusa (a co, po wyborach można). 23 listopada jak grom z jasnego nieba pojawiło się OFICJALNE stanowisko potentata energetycznego: PGE NIE ZAMIERZA WIĄZAĆ SIĘ Z GKS-em BEŁCHATÓW. Koniec, nie błagajcie, nie klękajcie, nie pukajcie do drzwi. Trudno, cześć! Kibice w ramach protestu i oburzenia przed meczem z Wartą Poznań (1:2) zgromadzili się pod siedzibą PGE. Na niewiele się to zdało. Podobnie jak blokowanie dróg dojazdowych do kopalni i elektrowni oraz akcja protestacyjna w trakcie wizyty Andrzeja Dudy w Bełchatowie. Krzysztof Piątek wyjmował swoje pistolety po strzelonych bramkach dla Genoi czy AC Milan. PGE wyjęło swoje działa i strzeliła "Brunatnym" samobója.

Piłkarze mają dość...

18 lutego gracze oraz sztab szkoleniowy "Brunatnych" powiedzieli STOP! Wysłali do wielu redakcji swoje oświadczenie, w którym informowali przede wszystkim o swojej tragicznej sytuacji. Zimowe przygotowania do rundy wiosennej spędzili bez wsparcia klubów, brakowało nawet pieniędzy na suplementy. O pensjach nie mówiąc. Ostatnie pełne pensje otrzymali bowiem w sierpniu. Ich oszczędności się kończą, a żyć za coś trzeba. Wobec tego zastrajkowali. Zrobiliby to wcześniej, jednak trener Artur Derbin przekonał piłkarzy, by się z tym wstrzymali. Stworzył ciekawy projekt z ambitną szatnią i nie chciał, by sportowy sukces został tak szybko zniszczony. Jednak w sytuacji, gdy jego podopieczni zostali przyparci do muru, stanął z nimi w jednym szeregu. Szczerze mówiąc, ich apel zrobił więcej szumu wokół GKS niż prezes przez pół roku. O problemach finansowych klubu zaczęły pisać największe serwisy: Przegląd Sportowy, Onet, Sportowe Fakty, Weszło.com. Sprawa nabrała rozgłosu w całej piłkarskiej Polsce. Po dniu negocjacji doszło jednak do porozumienia: piłkarze wracają do treningów i przystępują do rozgrywek I ligi, a klub do 10 marca reguluje wszystkie zaległości za rok 2019. Czy tak będzie? Przekonamy się 10 marca.

Informacyjny zamęt, czyli nie wiem w co wierzyć...

Z jednej strony belsport.pl (partner medialny klubu!) nie zostawił suchej nitki na Wiktorze Rydzu i stwierdził, że audyt przeprowadzony przez firmę Bartosza Bosackiego jest bolesny dla prezesa. W swoim artykule obwiniali go bowiem o złe zarządzanie klubem. Pojawił się tam kolejny polityczny wątek: (podobno) PGE może powrócić na Sportową 3, ale tylko gdy za sterami klubu zasiądzie ktoś inny. Jak widać, "górze" chyba nie spodobał się występ Rydza z Janowską. Wyrzucenie Rydza z GKS-u blokuje (podobno) miasto i wiceprezydent miasta - Dariusz Matyśkiewicz. Nie da się ukryć, iż Wiktor Rydz w 2018 roku znajdował się na listach wyborczych PLUS-a... Czy ten kabaret kiedyś się skończy? Otóż nie. Bowiem nie tylko miasto jest zaangażowane w ratowanie klubu. Swoje trzy grosze (a może jak śpiewa Kazik dwanaście?) dorzuciły związki oraz Rada Powiatu Bełchatowskiego. Do tej drugiej list skierował nawet Minister Aktywów Państwowych - Jacek Sasin. Zawarł w nim propozycję, że jeżeli Gmina Kleszczów "sypnie groszem" dla GKS-u, to PGE powróci do sponsorowania klubu. Wójt jednej z najbogatszych gmin w Polsce ten pomysł jednak, delikatnie mówiąc, wyśmiał. W końcu kleszczowianie mają swoja Omegę i zapewne to tam woleliby widzieć swoje pieniądze.

Wróćmy jednak do audytu. Belsport.pl obwinia prezesa, a prezes oskarża o czarny PR i straszy prawnikami. Z drugiej strony, sam przyznaje, że nie jest zapraszany na kluczowe dla przyszłości klubu spotkania z przedstawicielami miasta i PGE. Ponadto on i jego ludzie nie są w stanie przekonać PGE do powrotu na S3, a także nie ściągnęli do klubu innego dużego sponsora. Komu ufać? Prezesowi czy mediom? Wiem jedno, klub jest na skraju bankructwa. Tak źle nie było nigdy. 42-letni GKS Bełchatów wygląda jak kombatant dwóch wojen, leciwy 100-latek, który częściej widywany jest w placówkach NFZ niż we własnym domu. Tlen odcięto mu 1 lipca, a czy 10 marca odłączona zostanie aparatura podtrzymująca życie? Przekonamy się wkrótce.

GKS nigdy nie zginie.

Copyright © 2020 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.