Kamil Kiereś: Mam nadzieję, że to co złe jest już za nami

#gksnigdyniezginie
#gksnigdyniezginie

– Jeśli założyć, że każdy zespół ma prawo rozegrać jedną gorszą rywalizację, to mam nadzieję, że ona już jest za nami – powiedział po pojedynku z Koroną trener GKS-u Bełchatów.

Kamil Kiereś: – Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni z tego wyniku. Po niezłych pięciu spotkaniach, w których punktowaliśmy, zagraliśmy słabszy mecz. Dzisiaj mierzyliśmy się z drużyną, która gra z dużą determinacją. Chcieliśmy odpowiedzieć tym samym, ale nam się nie udało. To jest dla nas trudny moment, bo jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli. Staramy się wygrzebać z dołka, ale brakuje nam tej „tolerancji” na błędy, bo nie stać nas na to, żeby tracić jakiekolwiek punkty. Jeśli jednak założyć, że każdy zespół ma prawo rozegrać jedną gorszą rywalizację, to mam nadzieję, że ona już jest za nami.

Leszek Ojrzyński: – U nas oczywiście są zupełnie inne nastroje. Naszym nadrzędnym celem było zdobycie trzech punktów. Chcieliśmy już w pierwszych pięciu minutach otworzyć wynik meczu i to nam się udało, ale na początku drugiej połowy. Założyliśmy sobie też grę na zero z tyłu i to nam dało zwycięstwo. Jestem zadowolony z Aleksandara Vukovicia. Jeszcze trochę brakuje mu do jego optymalnej formy, ale wykonał swoje zadanie. Kierował drużyną i zaliczył kilka przechwytów. Będziemy go stopniowo wdrażać do gry. Dzisiaj trafiło na to, że Tomasz Foszmańczyk i Artur Lenartowski siedzieli na trybunach. W następnym meczu może być jednak odwrotnie, bo każdy z chłopaków walczy o skład.