Kosznik nie dołączy do Madeja. Co zrobić z „gorącym kartoflem”?

#gksnigdyniezginie
#gksnigdyniezginie

Rafał Kosznik nie przejdzie w obecnym okienku transferowym do Górnika Zabrze. Jak czytamy na portalu sportowefakty.pl, bełchatowski obrońca trenował ostatnio z drużyną rezerw GKS.

Prezes Marcin Szymczyk nie podjął jeszcze decyzji, jak długo piłkarz będzie odsunięty od pierwszej drużyny.

– Od kierownika zespołu wiem, że zawodnik wrócił do Bełchatowa i stawił się na treningu drugiego zespołu. Czy wróci do pierwszej drużyny? Trudno powiedzieć. Być może jutro spotkam się z nim i porozmawiamy na temat jego zachowania w ostatnim okresie i konsekwencji, jakie powinien za to ponieść – powiedział PAP Szymczyk.

Do GKS Kosznik trafił z Warty Poznań przed rozpoczęciem rundy wiosennej minionego sezonu. Podpisał półroczny kontrakt z opcją przedłużenia na dłuższy okres. Klub z tej opcji skorzystał i jeszcze przed zakończeniem rozgrywek poinformował zawodnika o przedłużeniu umowy. Po przerwie urlopowej Kosznik nie pojawił się jednak na treningu. Twierdził, że jest wolnym zawodnikiem i skorzystał z oferty Górnika Zabrze, z którym wyjechał nawet na zgrupowanie.

Całość przeczytasz na stronie Sportowefakty.pl