Szymczyk: Nasz cel jest niezmienny

#gksnigdyniezginie
#gksnigdyniezginie

– Nie powiem niczego odkrywczego, ale jeśli chcemy się liczyć w tej lidze, takie mecze jak sobotni musimy wygrywać – mówi w obszernej rozmowie z portalem belsport.pl prezes GKS „Bełchatów” SSA, Marcin Szymczyk.

Marcin Szymczyk i Konrad Piechocki – dwie najważniejsze osoby w GKS „Bełchatów” SSA spotkały się w minionym tygodniu z drużyną. – Było to spotkanie czysto informacyjne – przekonuje prezes klubu, który dodaje aby nie odbierać tego jako „pogrożenie palcem”. – Uważam, że każdy z tych chłopaków ma ambicje gry na najwyższym szczeblu rozgrywek i jest profesjonalistą – przekonuje.

Prezes klubu oraz przewodniczący Rady Nadzorczej wyszli do drużyny, by przekazać jej szczegółowe informacje m.in. o podpisaniu w końcu nowego kontraktu z PGE. – To spotkanie miało na celu poinformowanie drużyny o pewnych decyzjach, które zapadły w ostatnich dniach – informuje w rozmowie z nami Marcin Szymczyk. – Podpisaliśmy umowę z PGE, ma to swoje ogromne plusy, ale wiążą się z tym również pewne wymagania. Chcemy, aby zespół sobie to uświadomił, to był nasz cel – dodaje.

– Uważam, że każdy z zawodników widzi, co się dzieje i nie trzeba przypominać o co gramy. Już przed sezonem każdy doskonale wiedział, do jakiej rzeki wchodzi. Na dzień dzisiejszy ten cel jest niezmienny. Każdy inny wynik będzie zapewne rozczarowaniem – przekonuje prezes górniczego klubu i dodaje, że na pewno nie będzie to zadanie łatwe, ponieważ jak pokazuje historia ostatnich 10 lat w szeregi najlepszych zespołów udało się powrócić po rocznej banicji tylko kilku klubom.

Prezes przypomniał również swoje słowa z początku sezonu, kiedy to ostrzegał o możliwym słabszym okresie w grze drużyny. – Każdy zespół w trakcie sezonu, bez różnicy na klasę rozgrywkową, w której występuje, ma jakiś słabszy okres. To jest najmłodszy zespół w I lidze, a co się z tym wiąże, najbardziej perspektywiczny, ale też i chimeryczny. Czasami brak doświadczenia i ligowego cwaniactwa może być przyczyną kilku słabszych spotkań, które rozczarują kibiców, sponsorów czy właścicieli klubu. Mam nadzieję, że to już historia. Musimy wyciągnąć wnioski, nerwy nie są najlepszym doradcą. Trzeba znaleźć na to odpowiednie lekarstwo. Pomagajmy tym młodym chłopakom, dadzą nam jeszcze wiele chwil radości – powiedział Szymczyk.

Szef obecnie 3. zespołu I ligi zwraca uwagę, że przez ostatni rok klub zmagał się z wieloma problemami. – Warto sobie przypomnieć w jakich okolicznościach budowaliśmy zespół w ubiegłą zimę. Rodził się on w bólach, a zespół zasili zawodnicy choćby „po przejściach”. Jak się okazało, ta drużyna zrobiła wielki szum wiosną, była bliska utrzymania się w Ekstraklasie. Po sezonie kilku zawodników, którzy stanowili o sile tego zespołu odeszło. Nie mieliśmy argumentów aby ich zatrzymać na tamtą chwilę. Działaliśmy w określonych warunkach, jednak nikt nie marudził, robiliśmy swoje – zdradza.

Cały wywiad przeczytasz  TUTAJ