Fortuna 1. Liga

0

GKS Tychy

draw
0

GKS Bełchatów

draw
20 marca 2021
17:00
Stadion Miejski w Tychach
#gksnigdyniezginie
#gksnigdyniezginie

Remis niczym zwycięstwo! Fatalna seria przerwana w Tychach

Ten remis może smakować jak zwycięstwo! Piłkarze GKS-u Bełchatów na Śląsk nie udawali się niczym “baranek idący na rzeź”, lecz faworytem tego spotkania również nie byli. Jednak po ośmiu porażkach z rzędu, Brunatni wreszcie stawili czoła rywalowi, który ich nie ograł! Zespół Marcina Węglewskiego po raz drugi w tym sezonie zatrzymał bowiem walczących o awans podopiecznych Artura Derbina i z Tychów powróci z punktem! Jest to pierwszy punkt biało-zielono-czarnych od ośmiu spotkań!

Pierwsza połowa sobotniego spotkania przebiegała pod dyktando Brunatnych. Zespół Marcina Węglewskiego dominował nad wyżej notowanym rywalem i już od pierwszych minut atakował na bramkę Odyjewskiego. Biało-zielono-czarni świetnie odnajdywali się w ofensywie, gdzie pierwsze skrzypce odgrywali Gancarczyk oraz Flaszka. Gospodarze najgroźniejszą okazję mieli w 13. minucie, gdy zza pola karnego uderzył Grzeszczyk, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. Tyszanie w pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Otczenaszenki! Natomiast Brunatni takich prób uzbierali aż pięć, co – patrząc na poprzednie spotkania – było wynikiem ponad stan. W 26. minucie na skraju pola karnego Mańka sfaulował Jakuba Batora, a sędzia ukarał obrońcę gospodarzy żółtą kartką. Piłkarze gości domagali się rzutu karnego, ale sędzia był innego zdania. Rzut wolny w wykonaniu Mariusza Magiery gola nie przyniósł – najpierw trafił w mur, a dobitkę defensorzy skierowali na aut bramkowy. Trzy minuty później niesygnalizowany strzał, który sprawił kłopoty bramkarzowi, oddał Dawid Flaszka. W ostatnim kwadransie dobre próby mieli jeszcze Gancarczyk, Mas oraz Flaszka, ale na przerwę piłkarze schodzili z bezbramkowym remisem. Świetnie spisujący się GKS Bełchatów w ofensywie zwiastował ciekawe drugie 45 minut.

W drugiej połowie gospodarze przejęli inicjatywę, ale świetnie tego dnia spisywał się Leonid Otczenaszenko. Tym razem to Brunatni nie potrafili zagrozić bramce Odyjewskiego, musieli jednak skupić się na oddalaniu piłki z własnej “szesnastki”. W 65. minucie GKS Tychy miał świetną okazję po rzucie wolny, ale znakomicie spisał się wówczas Otczenaszenko. Niezwykle groźnie było kwadrans przed końcem, kiedy to tyszanie zadomowili się na połowie bełchatowian, ale i tym razem górą była defensywa biało-zielono-czarnych. Niezwykle emocjonująca końcówka przyniosła nam sytuacje z obu stron, a najlepszą miał w doliczonym czasie gry Michał Pawlik. Niestety pomocnik trafił w mur z rzutu wolnego. Najważniejsze po meczu w Tychach jest jednak to, że Brunatni przerwali serię 8 porażek z rzędu!

GKS Tychy – GKS Bełchatów 0:0

GKS Tychy: Adrian Odyjewski – Dominik Połap, Łukasz Sołowiej, Kamil Szymura, Maciej Mańka – Oskar Paprzycki (64. Jakub Piątek), Łukasz Norkowski – Bartosz Biel (73. Kacper Piątek, Łukasz Grzeszczyk, Łukasz Moneta (73. Sebastian Steblecki) – Szymon Lewicki (64. Damian Nowak)

GKS Bełchatów: Leonid Otczenaszenko – Marcin Sierczyński, Mateusz Bartków, Mariusz Magiera, Mateusz Sierczyński – Waldemar Gancarczyk, Michał Pawlik, Damian Hilbrycht (79. Mikołaj Grzelak), Dawid Flaszka, Jakub Bator (86. Łukasz Wroński) – Maciej Mas

Żółte kartki: Paprzycki, Mańka, Sołowiej – Pawlik, Gancarczyk
Sędzia: Jacek Małyszek (Lublin)
Mecz bez udziału publiczności

Fortuna 1. liga

#DrużynaPkt
148
246
344
443
543
640
736
835
934
1033
1133
1232
1330
1426
1524
1620
1720
1817