Fortuna 1. Liga

0

GKS Bełchatów

loss
3

Sandecja N. Sącz

win
  • Mateusz Klichowicz 17.
  • Damian Chmiel 26.
  • Maciej Małkowski 44 k.
2 czerwca 2020
18:10
GieKSa Arena w Bełchatowie
#gksnigdyniezginie
#gksnigdyniezginie

Szybki nokaut bez świadków. GKS bezradny w starciu z Sandecją

Nie tak wyobrażali sobie powrót na boiska piłkarze GKS-u Bełchatów. Po pierwszym ciosie, jakim było odejście Artura Derbina ze sztabu szkoleniowego „Brunatnych”, dzisiaj na boisku przy Sportowej 3 gracze Sandecji Nowy Sącz wyprowadzili kolejny. A dokładniej trzy – szybkie ciosy. Po bramkach w pierwszej połowie „biało-zielono-czarni” przegrali po raz drugi w sezonie z podopiecznymi Tomasza Kafarskiego. Debiut Marcina Węglęwskiego w roli pierwszego trenera nie wyszedł i teraz zespół coraz uważniej musi spoglądać za swoje plecy w ligowej tabeli.

W pierwszych boiskowych minutach po przerwie spowodowanej pandemią „Brunatni” pewnie ruszyli do ataków. Nic z nich jednak nie wynikało, a strzał Krzysztofa Wołkowicza zablokował jeden z obrońców. W 8. minucie Marcin Ryszka również spróbował szczęścia, lecz ponownie skończyła się zaledwie na rzucie rożnym. Nieskuteczna gra do przodu „biało-zielono-czarnych” szybko się zemściła. W 17. minucie Mateusz Klichowicz otworzył wynik spotkania i „Brunatni” zmuszeni byli gonić wynik.  W ataku podopieczni Marcina Węglewskiego przestali jednak istnieć. Do głosu doszli bowiem goście. W 23. minucie piłka trafiła w słupek bramki Lenarcika, ale w 26. minucie zatrzepotała w siatce. Przyjezdni z Nowego Sącza wykorzystali bowiem słabą dyspozycję defensywy GKS-u i kontratak, a piłkę do bramki skierował Damian Chmiel. Druga stracona bramka podziałało mobilizująco na gospodarzy. W 29. minucie przed świetną szansę na zdobycie kontaktowego stanął Przemysław Zdybowicz, jednak po fatalnym strzale piłka minęła bramkę Bielicy. Chwilę potem ze skraju pola karnego strzał oddał Bartosz Biel, ale bramkarz Sandecji pewnie wyłapał futbolówkę. Tuż przed przerwą piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Mikołaj Grzelak, a z rzutu karnego do siatki trafił Maciej Małkowski.

W drugiej połowie Sandecja Nowy Sącz cofnęła się do defensywy. Podopieczni Marcina Węglewskiego mogli zatem grać więcej piłką, lecz nie byli w stanie przełożyć tego na zagrożenie pod bramką gości. Liczne stałe fragmenty gry nie przynosiły bowiem okazji, którą można by było zamienić na bramkę honorową. W 55. minucie Gabrych mógł za to pokonać Lenarcika, ale nie trafił w bramkę. W 64. minucie „Brunatni” mogli zdobyć bramkę, ale futbolówkę lecącą w światło bramki Bielicy wybili obrońcy. Kwadrans przed końcem spotkania świetną okazję na zdobycie gola miał Artur Golański. Jego strzał z trudem obronił Bielica. „Biało-zielono-czarni” nadal atakowali szukając luki w defensywie gości. Pomimo prób Daniela Bielicy nie udało się tego dnia pokonać. W 90. minucie blisko tej sztuki ponownie był Golański. Jego bezpośredni strzał z rzutu wolnego bramkarz Sandecji wypiąstkował. Tym samym w pierwszym meczu po wymuszonej przerwie „Brunatni” przegrywają po trzech bramkach w pierwszej połowie.

GKS Bełchatów – Sandecja Nowy Sącz 0:3 (0:3)
Bramki: Mateusz Klichowicz 17, Damian Chmiel 26, Maciej Małkowski 44 k

GKS Bełchatów: Paweł Lenarcik – Mikołaj Grzelak, Marcin Grolik, Michał Kołodziejski, Krzysztof Wołkowicz – Paweł Czajkowski, Adrian Małachowski, Bartosz Biel (76. Bartłomiej Bartosiak), Emile Thiakane, Marcin Ryszka (58. Artur Golański) – Przemysław Zdybowicz (70. Patryk Winsztal)

Sandecja Nowy Sącz: Daniel Bielica – Marcin Flis, Grzegorz Baran, Maciej Małkowski, Adrian Danek, Radosław Kanach (88. Jan Kuźma), Michał Walski (80. Szymon Kuźma), Mariusz Gabrych (72. Kamil Ogorzały), Damian Chmiel, Michal Piter-Bućko, Mateusz Klichowicz

Żółte kartki: Małachowski, Grolik – Baran, Kanach, J.Kuźma
Sędzia: Tomasz Marciniak
Mecz bez udziału publiczności 

eWinner 2. Liga

#DrużynaPkt
122
221
317
415
515
615
714
813
913
1012
1112
1211
1311
1411
1510
166
175
180