Fortuna 1. Liga

2

Wigry Suwałki

loss
  • Patryk Czułowski 55.
  • Cezary Sauczek 90. k
4

GKS Bełchatów

win
  • Patryk Winsztal 20. 37.
  • Adrian Małachowski 30. k
  • Artur Golański 88.
28 czerwca 2020
12:40
Stadion Miejski w Suwałkach
#gksnigdyniezginie
#gksnigdyniezginie

GKS wycisnął Wigry jak cytrynę! Dublet Patryka Winsztala

Brunatni jechali do Suwałki z nożem na gardle, lecz byli zdecydowanym faworytem niedzielnego spotkania. We wcześniejszych meczach nasi bezpośredni rywale w walce o utrzymanie zgodnie powygrywali swoje mecze, więc podopieczni Marcina Węglewskiego musieli myśleć wyłącznie o zwycięstwie. I tak się stało! W pojedynku z najsłabszą drużyną w lidze, GKS szybko zdobył gola, potem następnego i jeszcze jednego, zamykając już do przerwy losy spotkania. W drugiej połowie nastąpił co prawda chwilowy zwrot akcji, który do ostatnich minut nie pozwalał w spokoju myśleć o komplecie punktów, lecz ostatecznie to GKS wygrał 4:2, a bohaterem spotkania został autor dwóch goli – Patryk Winsztal!

Mecz rozpoczął się spokojnie, ale to Brunatni wyszli bardziej zmotywowani na murawę. Grali wysoko ustawieni, przeszkadzając rywalom w rozegraniu piłki. Taka gra się opłaciła, bowiem Wołkowicz i Małachowski mogli zagrażać obronie szybkimi atakami. Jednak w 8. minucie to Wigry mogły objąć prowadzenie. Denis Gojko trafił jednak wprost w Daniela Niźnika i skończyło się tylko na rzucie rożnym. Z minuty na minutę GKS przejmował jednak inicjatywę, wykorzystując słabą grę ostatniej drużyny w tabeli. W 18. minucie Thiakane zagrał piłkę do znajdującego się na wolnej pozycji Wołkowicza, ale strzał wracającego po kontuzji skrzydłowego zatrzymał bramkarz. W 20. minucie było już 1:0 dla biało-zielono-czarnych. Małachowski bez problemów poradził sobie na skrzydle z Louą, uwolnił się od krycia i zagrał płasko w pole karne. Tam Patryk Winsztal pomimo obrońcy na plecach dołożył nogę i wyprowadził GKS na prowadzenie. To była debiutancka bramka napastnika w brunatnych barwach. W 24. minucie Martin Adamiec zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłka nie znalazła drogi do siatki. Chwilę potem ta sztuka udała się Żebrakowskiemu, ale ten był na spalonym i sędzia gola nie uznał. Gra przeniosła się za to pod bramkę Wigier, gdzie w 29. minucie Oskar Nowak sfaulował Bartosza Biela, a sędzia Damian Kos bez wahania pokazał na rzut karny. Do piłki podszedł Adrian Małachowski i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie GKS. Drużyna gospodarzy opadła z sił i nadziei, a Brunatni dalej szukali swoich szans. W 37. minucie Patryk Winsztal wykorzystał błąd Dobotki, pomknął na bramkę rywali i zdobył swoją rugą bramkę w tym spotkaniu! W końcówce pierwszej połowy szansę mieli jeszcze Szymorek i Kołodziejski, ale licznik bramek w tej części gry zatrzymał się na liczbie trzy.

W przerwie obaj trenerzy dokonali po jednej zmianie: Wigry zmieniły jednego z winowajców straconych bramek – Louę, a Marcin Węglewski zdjął z boiska strzelca dwóch bramek Winsztala. Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. Prowadzili grę, mając piłkę we własnym posiadaniu. W 50. minucie Magiera za słabo odegrał do tyłu do Niźnika, a nasz bramkarz musiał ratować się wybiciem na aut. To był początek problemów w GKS. Co prawda Czajkowski miał swoją szansę, a piłka przeleciała nad poprzeczką, lecz w 55. minucie Wigry zdobyły bramkę dającą im nadzieję. Daniel Niźnik wyszedł z bramki do dośrodkowania, odbił piłkę przed siebie wprost pod nogi Czułowskiego, który nie miał problemów z trafieniem do siatki. Stracona bramka nie obudziła Brunatnych, którzy nadal byli zdominowani przez gospodarzy. Na nasze szczęście gracze gospodarzy razili nieskutecznością i nie byli w stanie ponownie pokonać Niźnika. Groźnie było chociażby w 66. minucie, gdy gracze Wigier wyprowadzili kontrę po źle wykonanym stałym fragmencie gry GKS-u. Nasz bramkarz zachował jednak czujność i nie dał się pokonać. W kolejnych minutach gospodarze nadal atakowali, ale bramki kontaktowej nie zdobyli. Sytuacja na murawie ożywiła się natomiast w końcówce spotkania. W 78. minucie Czułowski trafił z dystansu w poprzeczkę, a sześć minut później Thiakane przeniósł piłkę nad bramką Wigier. W 88. minucie stało się nieoczekiwane – Artur Golański pięknym uderzeniem z dystansu podwyższył prowadzenie Brunatnych. Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie zmianie, Mariusz Magiera sfaulował Cezarego Sauczka we własnym polu karnym. Sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość i pokonał z rzutu karnego Daniela Niźnika.

Więcej zwrotów akcji nie obserwowaliśmy i to GKS Bełchatów pokonał 4;2 Wigry Suwałki. Dzięki temu zwycięstwu po raz kolejny opuściliśmy strefę spadkową, a drużyna z Suwałk nie ma już praktycznie szans na utrzymanie się w Fortuna I Lidze.

Wigry Suwałki – GKS Bełchatów 2:4 (0:3)
Bramki: Patryk Czułowski 55, Cezary Sauczek 90 (k) – Patryk Winsztal 20, 37, Adrian Małachowski 30 (k), Artur Golański 88

Wigry Suwałki: Dominik Kąkolewski – Oskar Nowak, Grzegorz Aftyka, Michał Ozga, Michał Żebrakowski, Martin Dobrotka, Mohamed Loua (46. Patryk Czułowski), Robert Bartczak, Martin Adamec (65. Joel Huertas), Cezary Sauczek, Denis Gojko (83. Mikołaj Wasilewski)
GKS Bełchatów: Daniel Niźnik – Marcin Sierczyński, Michał Kołodziejski, Mariusz Magiera, Mateusz Szymorek – Adrian Małachowski (77. Artur Golański), Paweł Czajkowski – Bartosz Biel, Emile Thiakane, Krzysztof Wołkowicz (85. Mikołaj Grzelak) – Patryk Winsztal (46. Przemysław Zdybowicz)

Żółte kartki: Dobotka, Huertas – Niźnik, Wołkowicz
Sędzia: Damian Kos (Gdańsk)
Widzów: ?

Fortuna 1. liga

#KlubPkt
157
256
353
450
543
642
739
838
938
1038
1137
1237
1337
1436
1536
1635
1727
1820