Fortuna 1. Liga

3

Miedź Legnica

win
  • Marcos Garcia Barreno 19.
  • Joan Roman 21.
  • Artur Pikk 24.
0

GKS Bełchatów

loss
16 lipca 2020
18:10
Stadion Miejski w Legnicy
#gksnigdyniezginie
#gksnigdyniezginie

Pięć minut, które wstrząsnęło GKS-em. Wysoka porażka w Legnicy

Walcząca o powrót do Ekstraklasy Miedź Legnica przeprowadziła między 19. a 24. minutą trzy składne akcje, które całkowicie rozbiły drużynę GKS-u. Trzy bramki zdobyte w przeciągu pięciu minut w oczywisty sposób ustawiły mecz i już do przerwy było pewne, że Brunatni wrócą do domu bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej. Brak siły ognia z przodu i proste błędy w defensywie pozbawiły bełchatowskich kibiców złudzeń, kto w tym meczu był lepszy.

Początek spotkania to zachowawcza gra Brunatnych i nieśmiałe ofensywne podchody miejscowych. Pierwsze ostrzeżenie nastąpiło już w 3. minucie, kiedy po błędzie Artura Golańskiego, Joan Román przestrzelił w dogodnej sytuacji. Drugie miało miejsce w 16., lecz tym razem uderzenie Hiszpana zostało zablokowane. Trzeciego upomnienia już nie było. 27-latek znakomicie obsłużył wbiegającego w pole karne rodaka Marquitosa, który płaskim strzałem nie dał szans Danielowi Niźnikowi. Bełchatowianie nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć po pierwszym ciosie, a na tablicy wyników było już 2:0! Joan Román przechytrzył całą defensywę GKS-u, nie dał się dogonić Mariuszowi Magierze i posłał piłkę między wychodzącego z bramki Niźnika i próbującego blokować ten strzał Kołodziejskiego. Dzieła zniszczenia dopełnił Estończyk Artur Pikk, który pewnie wykorzystał serię błędów naszej obrony i w 24. minucie zdobył dla Miedzi trzecią bramkę. Było więc niemal pewne, że GKS nic już w tym meczu nie zwojuje. Co prawda chwilę przed przerwą z rzutu wolnego próbował uderzać Magiera, lecz jego silny strzał przeleciał nad bramką Łukasza Załuski.

Po zmianie stron na placu gry pojawiło się dwóch młodych wychowanków GKS-u: Kondracki i Michalak, ale obraz gry nie uległ zmianie. Nasycona Miedź kontrolowała przebieg spotkania, zaś Brunatni nie mieli zbyt wielu argumentów, by zagrozić bramce miejscowych. Co więcej, w 56. minucie gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie. Na szczęście dla nas, uderzenie głową Kacpra Kostorza trafiło w słupek. Dziesięć minut później Brunatni dość przypadkowo mogli strzelić bramkę honorową. Centrostrzał rozgrywającego 50. mecz w barwach GKS-u Marcina Sierczyńskiego golkiper Miedzi nie bez problemu wybił na rzut rożny. Później jeszcze z rzutu wolnego próbował Magiera, lecz i tym razem Łukasz Załuska był na posterunku. Miedź odpowiedziała jeszcze groźnym strzałem Omara Santany i był to ostatni godny odnotowania akcent tego spotkania.

16 strzałów na bramkę Niźnika (w tym siedem celnych) przy zaledwie czterech próbach (dwóch w światło bramki) piłkarzy GKS-u oddaje różnice dzielące oba zespoły. Górnicy przetrzebieni kontuzjami i kartkami nie byli w stanie wywieźć z trudnego terenu choćby jednego punktu. Teraz najważniejsze będzie niedzielne spotkanie z Puszczą Niepołomice, które podopieczni Marcina Węglewskiego muszą wygrać, jeśli chcą zachować status pierwszoligowca.

Miedź Legnica – GKS Bełchatów 3:0 (3:0)
Bramki: Marquitos 19, Joan Román 21, Artur Pikk 24

Miedź Legnica: Łukasz Załuska – Paweł Zieliński, Božo Musa, Nemanja Mijušković, Artur Pikk – Jakub Łukowski (65. Carlos Heredia), Omar Santana, Adrian Purzycki, Marquitos (60. Marcin Garuch), Joan Román – Kacper Kostorz (75. Maciej Śliwa)
GKS Bełchatów: Daniel Niźnik – Marcin Sierczyński, Michał Kołodziejski, Mariusz Magiera, Mateusz Szymorek – Bartłomiej Lisowski (46. Damian Michalak), Paweł Czajkowski, Artur Golański (46. Kacper Kondracki), Bartosz Biel (62. Przemysław Zdybowicz), Dawid Flaszka – Patryk Winsztal

Żółte kartki: Łukowski – Winsztal, Michalak
Sędzia: Artur Aluszyk (Szczecin)
Widzów: 1140

Fortuna 1. liga

#KlubPkt
122
220
318
417
515
614
713
813
911
1011
1110
129
139
147
157
164
171
181