Aktualności

Seria meczów GKS-u Bełchatów bez zwycięstwa, po dzisiejszym pojedynku I rundy Pucharu Polski przedłużyła się do sześciu. Tym razem "Brunatni" ulegli swojemu imiennikowi z Tychów. I choć podopieczni Artura Derbina - po raz kolejny - nie zagrali gorzej od przeciwnika, znów zabrakło im szczęścia, a także przysłowiowej kropki nad "i" w sytuacjach podbramkowych. Tyszanie swoje okazje wykorzystali bezlitośnie. Tym samym przygoda "biało-zielono-czarnych" z tegorocznymi rozgrywkami Pucharu Polski zakończyła się bardzo szybko...

Po trzech wyjazdowych spotkaniach "Brunatni" powracają na Sportową 3. Czeka ich jednak nie mecz ligowy, a premierowe starcie w Pucharze Polski. Do Bełchatowa przyjedzie GKS Tychy, więc jedno jest pewne: do kolejnej rundy awansuje... Górniczy Klub Sportowy. Nie wiadomo tylko, czy ten ze środkowej Polski, czy ze Śląska. W oczekiwaniu na pierwszy gwizdek sędziego, przyjrzyjmy się występom "biało-zielono-czarnych" w Pucharze Tysiąca Drużyn w XXI wieku. W którym roku GKS zaskoczył i odniósł sukces w pucharze, a kiedy nie był w stanie pokonać pierwszego rywala? O tym w nietypowej, pucharowej zapowiedzi! Zapraszamy!

Sokół Aleksandrów Łódzki po porażce z liderem III ligi powrócił na zwycięską ścieżkę i pokonał kolejnego rywala. Niestety w spotkaniu z RKS-em Radomsko nie wystąpił żaden z tercetu Bociek - Matuszewski - Stolarczyk. Pechowy tydzień miała również Omega Kleszczów, w której grają Kowalik, Mielczarek i Zieliński. Co wydarzyło się w Kleszczowie oraz jak radzą sobie pozostali młodzi gracze wychowani w GKS-ie? O tym w kolejnym raporcie wypożyczonych! 

Jeżeli brać pod uwagę czas posiadania piłki, szczególnie w drugiej połowie, liczbę dośrodkowań oraz próby strzeleckie, to GKS zdecydowanie górował nad Stalą. Szybko stracona bramka i kontuzja Marcina Ryszki pokrzyżowały plany taktyczne "Brunatnych". Trener Artur Derbin dokonał kilku roszad personalnych, ale przede wszystkim zmienił ustawienie zespołu, co sprawiło, że gra GKS-u wyglądała o niebo lepiej niż przed tygodniem w meczu z Chojniczanką. Zabrakło jednak kropki nad "i" przez co górniczy zespół, pomimo walki i zaangażowania, wrócił do Bełchatowa bez punktów. Jak więc ocenić grę "Brunatnych? Zapraszamy do dyskusji!

Seria niefortunnych zdarzeń. Tak można opisać spotkanie GKS-u Bełchatów ze Stalą Mielec. Szybki rzut karny oraz wymuszona zmiana poniekąd ustawiły ten mecz. Podopieczni Artura Derbina zagrali zgoła inne spotkanie niż w Chojnicach. Walczyli ambitnie o każdą piłkę, ale to nie wystarczyło by z Podkarpacia wywieźć choćby punkt. Odmieniony taktycznie i personalnie GKS przegrywa, zostając wciąż w strefie spadkowej.

Sobotni mecz w Mielcu będzie dla piłkarzy GKS-u kolejną batalią o ligowe punkty. Dla ludzi związanych z Bełchatowem, z kopalnią, a w szczególności z klubem, będzie jednak czymś więcej. Nie jest bowiem tajemnicą, że od tego sezonu (po raz pierwszy w ponad czterdziestoletniej historii!), pieniądze wypracowane w dużej mierze przez KWB Bełchatów kierowane są m.in. do Stali Mielec, podczas gdy GKS został bez sponsora strategicznego. Energia wytwarzana przez PGE zapewnia 40% krajowej produkcji, a koncern oprócz Stali Mielec finansuje również Spójnie Stargard (koszykówka), Atom Trefl Sopot (siatkówka), Vive Kielce (piłka ręczna) i kilka innych podmiotów, ze Stadionem Narodowym włącznie. Ktoś może powiedzieć, że Bełchatów nie ma nic do gadania i PGE będzie sponsorem tam, gdzie zadecydują włodarze zasiadający przy ul. Mysiej 2 w Warszawie. Ot, nasza polityka (sic!). Skoro więc nie mamy politycznej siły przebicia, pokażmy swoją wyższość na boisku. GKS, zawsze ku zwycięstwu!

Myślę, że miałem posłuch w szatni GKS-u. Nie ukrywam, że duża pewność siebie odegrała tutaj sporą rolę. Ja, jako najmłodszy piłkarz na boisku, brałem te piłki i wykonywałem te rzuty karne z uśmiechem. Myślę, że określiłbym siebie jako bramkostrzelnego obrońcę – powiedział na łamach portalu weszlo.com wychowanek "Brunatnych", a dziś piłkarz ekstraklasowej Wisły Płock.

Piłkarze wypożyczeni z GKS-u w ostatnim tygodniu łącznie mogli wybiec na boisko 15 razy. Niestety, aż sześciokrotnie zmuszeni byli oglądać zmagania kolegów zza linii końcowej - nie zawsze z racji decyzji trenera. Jak poradzili sobie grając co 4 dni? Jak spisali się gracze Sokoła Aleksandrów w starciu z imiennikiem z Ostródy? O tym w kolejnym raporcie wypożyczonych.

Piątek 13-stego okazał się dla "Brunatnych" bardzo pechowy. Pomimo faktu, iż "biało-zielono-czarni" do Chojnic przyjechali już w czwartek, zapomnieli chyba wyjść na pierwszą połowę, bowiem po niespełna pół godzinie gry przegrywali już 0:2. Tylko raz za kadencji Artura Derbina straciliśmy w jednym meczu więcej bramek - cztery wbiła nam Elana w końcówce poprzedniego sezonu. O wysokiej porażce z Chojniczanką zadecydowały proste błędy jednostek i brak skuteczności pod bramką gospodarzy. Indywidualnie w zasadzie nikt mocniej nie błysnął, więc nawet nota wyjściowa (5) była dla naszych piłkarzy w tym meczu szczytem nie do zdobycia.

Starcie z Chojniczanką wydawało się być idealne do przełamania punktowego impasu na wyjazdach. Niestety podopieczni Artura Derbina okazali się bezradni w starciu z bardziej zdeterminowanym rywalem i już do przerwy przegrywali 0:2. Cytując trenera Artura Derbina z pomeczowej konferencji: - To jest I liga. Beniaminek z Bełchatowa po dobrym początku sezonu łapie zadyszkę i czwarty mecz z rzędu nie jest w stanie wygrać.  Podróż powrotna do Bełchatowa będzie bardzo smutna...

Copyright © 2020 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.